Zawroty położeniowe - łagodne tylko z nazwy


lek. Piotr Nadratowski, specjalista neurolog


 Zawroty  głowy są dolegliwością często występującą. Istnieje wiele chorób, zarówno błędnika jak i mózgu, które objawiają się zawrotami głowy. Najczęstszą  z nich jest zaburzenie czynności błędnika, które lekarze specjaliści nazywają  łagodnymi napadowymi położeniowymi zawrotami głowy (ang. benign paroxysmal positional vertigo, w skrócie BPPV). Jak można wnioskować z nazwy, uczucie kołowania pojawia się napadowo i wyzwalane jest przez zmianę położenia głowy. W najbardziej typowych przypadkach przy szybkim położeniu się na wznak, podniesieniu albo skręceniu głowy w bok, po kilku sekundach od ruchu głowy pojawia się wirowanie, które ustępuje samoistnie po około minucie pozostawania w bezruchu. Użyte w nazwie choroby słowo „łagodne” może być mylące, gdyż występujące w niej zawroty wcale słabe nie są. W tym przypadku łagodne należy rozumieć więc jako niegroźne, a nie słabe.

 Pewną diagnozę, że mamy do czynienia z BPPV może postawić specjalista neurolog lub laryngolog po przeprowadzeniu szczegółowego badania. Potwierdzeniem rozpoznania jest wystąpienie podczas próby prowokacyjnej Dix-Halpike’a zawrotów, którym towarzyszy charakterystyczna postać oczopląsu.
 Choroba ta jest spowodowana  przemieszczeniem kamyczków słuchowych (otolitów)  znajdujących się w części błędnika zwanej przedsionkiem do innej jego części, tj. do kanałów półkolistych. Leczenie polega na wykonaniu dość skomplikowanych manewrów uwalniających, których celem jest przeprowadzenie otolitów z powrotem na właściwe miejsce. Prawidłowo wykonany manewr jest skuteczny w ponad 90% przypadków i całkowicie bezpieczny. Niestety nadal zbyt mało lekarzy specjalistów umie wykonywać te przynoszące natychmiastową ulgę manewry, a jeśli już, to miejscem ich wykonywania jest zwykle prywatna przychodnia, a nie poradnia neurologiczna, pracująca w ramach NFZ.